Bardzo ważne w naszym życiu zawodowym jest odpoczywanie od pracy w swoje wolne dni. Zapewne zgodzisz się ze mną, że niemożliwym jest aby dawać z siebie 100% przez 7 dni w tygodniu. Dlatego zapewne każdy z nas, recepcjonistów, cieszy się kiedy przychodzi koniec tygodnia i wolny dzień. Bardzo rzadko jest to faktycznie weekend (ze względu na największe obłożenie właśnie w soboty, niedziele i święta) niemniej jednak dwa dni wolne w tygodniu są. A przynajmniej powinny być. Osobiście bardzo lubię wykorzystywać każdą wolną chwilę aktywnie dlatego w tym tygodniu na moim celowniku jest Schronisko Loriaz.
Dni wolne zaplanowane z wyprzedzeniem
Z racji tego, że mieszkam w naprawdę pięknym miejscu postanowiłam, że w ramach wypoczynku będę się z Tobą dzielić częścią Alp Francuskich i Chamonix. W specjalnej zakładce “Po godzinach” na blogu będę zamieszczać relacje z moich wolnych dni i tego jak je wykorzystuję. A uwierz mi – jest tutaj co robić!
Zazwyczaj mam dwa wolne dni w tygodniu – jeden wykorzystuję na rzeczy mało interesujące jak zakupy czy sprzątanie. Drugi dzień natomiast w pełni przeznaczony jest dla mnie i nazywam go dniem przyjemności. Zazwyczaj poświęcam go w całości na aktywność fizyczną.
Rakiety śnieżne też dają radę w górach

Nie jestem mistrzem narciarstwa, wręcz przeciwnie, dlatego zimą wybieram aktywności, które nie powodują u mnie zawrotów głowy. W tym tygodniu zdecydowałam się na górski spacer na rakietach śnieżnych. Z racji niedawnych świąt oraz sylwestra postanowiłam nie korzystać z wyciągów górskich i całą drogę pokonać pieszo. Towarzyszył mi Darek, mój mąż. We dwójkę raźniej jak to mówią 😛
Schronisko Loriaz w Vallorcine
Rano obudziło nas piękne słońce, termometr wskazywał -10 stopni Celsjusza a my byliśmy zmotywowani i pełni energii. Ubraliśmy się porządnie, odmroziliśmy naszą Astrę i około 10 rano wyruszyliśmy.
Kierunek – Vallorcine. Po około 22 kilometrach i 40 minutach jazdy zaparkowaliśmy samochód i zaczęliśmy naszą wędrówkę. Celem było Schronisko Loriaz, które znajduje się na wysokości 2020 m n.p.m. pomiędzy Chamonix a granicą francusko-szwajcarską.
Aby dostać się na szczyt trzeba pokonać 691 metrów. Nie jest to mało, zwłaszcza że zimą wchodzi się zdecydowanie inaczej niż latem. Śnieg nie pomaga. Zakładałam, że uporamy się z podejściem w półtorej godziny. Jak to jednak często bywa, góry weryfikują wszystko, zwłaszcza naszą formę.
Kondycja w górach mile widziana
Wspinaczka zajęła nam dwie i pół godziny. Po drodze zrobiliśmy kilka przystanków dla wyrównania oddechu i zrobienia kilku zdjęć. Zmęczenie nie powstrzymało nas przed podziwianiem widoków.

Wejście na szczyt było wyczerpujące i utwierdziło mnie w przekonaniu, że powinnam wrócić do regularnych treningów. W pewnym momencie miałam nawet ochotę zrezygnować i zawrócić… Na szczęście nie byłam sama i dzięki mojemu towarzyszowi motywacja szybko wróciła. Jedno jest pewne – więcej ruchu zdecydowanie potrzebne. Dla zdrowia i własnego dobrego samopoczucia!


Plusem była pogoda. Wędrówka w pełnym słońcu, z dala od zgiełku miasta jest również swego rodzaju terapią. Można się odciąć od codzienności i delektować się naturą. A na samym końcu czeka nagroda. W tym tygodniu moją nagrodą za wysiłek włożony we wspinaczkę była piękna panorama masywu Mont Blanc roztaczająca się ze Schroniska Loriaz.

Zmęczona ale zadowolona
Bilans dnia zdecydowanie na plus. Mimo tego, że zmęczenie dawało o sobie znać, a w drodze powrotnej myślałam o gorącym prysznicu i dobrej kawie to byłam zadowolona i dumna z siebie. Takie dni wolne właśnie lubię! Świeże powietrze, piękne widoki i wysiłek fizyczny. Baterie naładowane na kolejny tydzień pracy!
Vallorcine – mała ale piękna wioska na końcu świata

Jeżeli planujesz górskie wakacje to zdecydowanie polecam Alpy Francuskie. Każdy miłośnik aktywności fizycznej znajdzie tu coś dla siebie.
Vallorcine jest malutką wioską, liczy nieco ponad 400 stałych mieszkańców. Znajdziesz tu jednak wiele pięknych krajobrazów i szlaków górskich dostępnych latem, bardzo życzliwych lokalnych mieszkańców czy wiele różnorodnych stoków narciarskich. Można poczuć się jak w zapomnianej wiosce na końcu świata 🙂
A jeśli w Twoim słowniku jest chociaż kilka francuskich słów to Francuzi spojrzą na Ciebie przychylnym okiem i pokażą to, czego nie ma w przewodnikach!
Pozdrawiam
Agnieszka
Źródła:
https://fr.wikipedia.org/wiki/Vallorcine z dnia 20 stycznia 2022

